• RobertRawski

Polak na froncie we Francji [Hell is for Heroes]

Piekło jest dla bohaterów to bardzo udany, kameralny film wojenny z 1962 roku z młodym Stevem McQueenem i plejadą ówczesnych gwiazd w reżyserii Dona Siegela. Steve był jeszcze przed swymi największymi rolami, ale już wtedy był najbardziej charakternym gościem na ekranie. Nie będziemy się jednak skupiać na nim, a na jego dwóch kompanach od karabinu, którzy są Polakami. Pozostają jedynie rolami drugoplanowymi, ale niosą ze sobą ciekawy obraz Polaków walczących na odległych frontach świata.

Jeden z plakatów do filmu / źródło: imdb.com


Akcja filmu rozgrywa się w 1944, w Montgomery we Francji gdzie pluton Amerykanów pod dowództwem sierżanta Larkina (Harry Guardino) odpoczywa po stoczonych bojach na Linii Zygfryda. Wśród nich znajduje się szeregowy Stan Kolinsky (Mike Kellin), oraz młody chłopak z Polski o imieniu....Homer. Imię to, najprawdopodobniej przypadkowe, jest dopełnione nazwiskiem Janeczek. Nie ma wątpliwości co do ich pochodzenia ponieważ wielokrotnie rozmawiają ze sobą po polsku, a Homer otwarcie mówi o sobie jako o polskim przesiedleńcu. Scenariusz w większej mierze skupia się właśnie na nim, pozwalając temu drugiemu zginąć jeszcze przed finałem filmu.

Kadry z filmu: Homer Janeczek oraz Stan Kolinsky


W rolę Homera wcielił się Nick Adams, wschodząca gwiazda Hollywood z przełomu lat 50-tych i 60-tych, która niestety przedwcześnie zgasła. Powodem odejścia Adamsa było przedawkowanie leków w wieku 37 lat. Jego bohater, Homer nie posiada stopnia wojskowego jak jego krajan Kolinsky. Nie ma również munduru - zarówno na początku filmu jak i podczas finałowej sceny widzimy go w rozciągniętym, dziurawym swetrze. Tak naprawdę jest dzieckiem wojny, nastolatkiem, który podczas wojennej zawieruchy przyczepił się do amerykańskiego oddziału na względnie bezpiecznym terenie. Tak jak pozostali wojacy słyszał plotki o rzekomej demobilizacji ich oddziału i liczy na to, że grupka nowych kompanów zabierze go ze sobą, za ocean, co pozostaje jego główną motywacją do nadskakiwania każdemu kto do niego nie strzela. Wie doskonale, że na taki przywilej musi sobie zasłużyć dlatego tez rwie się do karabinu i wszelkich innych zajęć jakie tylko będą przydatne. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z jego planem już od samego początku filmu.

Kadr z filmu: Homer Janeczek i Reese (Steve McQueen)


Pozostali członkowie traktują go jak popychadło i pod żadnym pozorem nie dopuszczają go do walki ponieważ obawiają się, że wzięty do niewoli łatwo zdradziłby wszelkie znane mu informacje. Jest przydatny jedynie jako chłopak na posyłki, a i to zadanie zdaje się go przerastać. Tak zaczyna się film. Kapitan Larkin wypatruje ze zniecierpliwieniem Homera, którego wysłał z kilkoma dolarami w kieszeni po papier i pióro. Gdy tylko zjawia się na horyzoncie, wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy - ma zniszczone ubranie i jest cały umorusany jakby wylazł z komina, a na domiar złego, papier, który przyniósł jest zniszczony. Larkin żąda wyjaśnień jednak z chaotycznych tłumaczeń ciężko jest cokolwiek zrozumieć, dlatego też woła Kolinsky'ego aby posłużył mu jako tłumacz. Od tej pory Homer może swobodnie opowiedzieć historię w języku polskim...

Kadr z filmu: Homer tłumaczy się przed kapitanem.


Koliński: Gdzie byłeś? Co się stało z tym razem?!
Janeczek: Ja się wcale nie bawiłem! Zrobiłem jak powiedzieliście! Kupiłem papier i pióro i jeep uderzył mnie i wpadłem do błota. I zgubiłem pióro. Szukałem i szukałem ale nie znalazłem...
Larkin: Dałem ci 3$, gdzie jest reszta?
Janeczek: Również zgubiłem.

Larkin doskonale wie, że Homer Janeczek jest najsłabszym ogniwem jego zespołu i nie daje się nabrać na takie numery. Doskonale wie, że ten roztrwonił pieniądze na butelkę Calvadosu i to nie pierwszy raz, ale mimo to daje chłopakowi spokój. Chłopak ma zaledwie kilkanaście lat i mimo jego zapewnień, nie można na nim polegać. Język polski w wykonaniu aktorów niepolskojęzycznych wypadł w tej scenie całkiem przyzwoicie, choć ciężko polskiemu widzowi oglądać ją bez uśmiechu na twarzy.

Kadr z filmu: Rozmowa między Polakami


Biedny, mało roztargniony Polak nie ma pojęcia dlaczego każdy go odtrąca i nikt nie chce mu obiecać, że zabierze go do Ameryki. Wyczuwa niechęć, w szczególności ze strony zdegradowanego przez armię Reese'a (McQueen) z którym nawet wdaje się w dyskusję na ten temat.

Homer: Dlaczego nie lubisz Homera? Ja jestem przyjaciel!
Reese: Nie powinno cie tu być. Jak cię złapią to będą torturować a ty wszystko im wyśpiewasz.
Homer: Nie!!!

Homer na każdym kroku próbuje udowodnić swoją wartość, jednak nawet gdy plotki o powrocie do domu okazują się nieprawdą, a pluton Amerykanów czeka wycieczka na front to i tak Polak okazuje się niepotrzebny. Janeczek ostaje więc rozkaz pozostania w Montgomery jednak szybko nie wytrzymuje i gna w miejsce działań wojennych ryzykując przy tym powodzenie akcji, która odbywała się pod osłoną nocy. Żeby tego było mało Homer przynosi problematycznemu Reese'owi butelkę alkoholu zamiast dodatkową amunicje...

Kadr z filmu: Homer i butelka alkoholu


Przez większość czasu Homer kręci się pod nogami prawdziwych wojaków próbując zwrócić na siebie uwagę. Biega po polu bitwy jak szaleniec i odgraża się, że "zaraz im pokaże!",a stan mobilizacji szybko daje mu się we znaki - traci kontrolę nad emocjami i szarpie się również z miotaczem ognia, ale ponownie dostaje rozkaz odwrotu. Kolinsky musi go uspokajać. Co ciekawe, robi to w języku polskim na co Homer odpowiada mu po angielsku...

Kolinsky: Nie rób jak głupie dziecko.
Homer: Speak English. Dont't talk like a dumb Polack.

...dając tym samym znać, że chce stać się Amerykaninem i zapomnieć o Polsce jako piekle z którego udało mu się uciec. Nie wiemy nic na temat jego działań wojennych we wcześniejszym etapie wojny po stronie polskiej, ale wiemy, że był w stanie oddać krew u boku Amerykanów na francuskiej ziemi za szansę ucieczki z Europy. Robi co może, niekoniecznie podejmując dobre decyzje, ale z racji braków w ludziach dostaje szansę pokazać się boju podczas finałowego oblężenia na niemiecki bunkier. Ku swemu zdziwieniu dostaje hełm i karbin by pierwszy raz na legalu przyczynić się do zwycięstwa aliantów (pozostając cały czas w swoim porwanym swetrze).

źródło: imdb.com / Janeczek z kolegami.


Podczas samej kulminacji filmu nasz ekranowy Polak niestety znika z obiektywu kamery by ta mogła się skupić na Reese'ie i jego samobójczym ataku na wroga. Widzimy, że Homer z bronią w ręku rusza na wroga by po chwili zniknąć w tłumie i wojennej zawierusze. Proces przemiany "od zera do bohatera", na który Homer był świetnym materiałem nie został więc dopełniony. Przez takie zakończenie nie jesteśmy w stanie zapamiętać go jako bohatera ani choćby osobę sprawczą, która poprzez swój opór dociera do celu, który jest jasny - dotrzeć do Ameryki. Nie wiemy czy mu się udało i czy w ogóle przeżył dlatego też pozostanie w naszej pamięci jako nieudacznik, który mierzy się z niezrozumieniem i brakiem szacunku. Przez większość filmu praca kamery oraz układ kadrów również podkreśla jego niższość oraz usytuowanie w hierarchii plutonu poprzez ustawianie postaci w scenach dialogowych. Poziom oczu Homera jest zawsze poniżej poziomu oczu jego rozmówców przez co mamy wrażenie, że wszyscy patrzą na niego z góry. Po jego zniknięciu w bitewnym kurzu możemy jedynie trzymać kciuki za to nasz krajan przeżył i zrealizował swoje marzenia bo pomimo wielu wad jest postacią pozytywną, którą łatwo polubić.

Kilka kadrów z filmu prezentujących sceny dialogowe








46 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie