• KapitanVideo

Uważaj na psychola znad Wisły. [Watching the detectives]

Zaktualizowano: 13 sie 2021

Dość mocny, polski wątek pojawia się gdzieś w tle filmu Uwaga Violet (Watching the detectives) z 2007 roku w reżyserii Paula Sotera. Neil (Cillian Murphy) jest pracownikiem wypożyczalni video, który wręcz żyje filmami, szczególnie tymi z gatunku noir. Czarno-białe zdjęcia, mroczny klimat, niewyjaśnione intrygi ze szczyptą erotyzmu działają na jego wyobraźnie tak bardzo, że aż popada w fantazje gdzie wyobraża sobie siebie jako jednego z ekranowych bohaterów.

Gdy na drodze Neila staje Violet (Lucy Liu) jego uporządkowane życie video-geeka zostaje wywrócone do góry nogami gdyż relacja z nią nie należy do najłatwiejszych. Początek ich znajomości rokuje bardzo dobrze - interesują się kinem i uwielbiają wspólnie przebierać się i odgrywać filmowe role. Ponadto on amatorsko gra w rockowym zespole, a ona jest typem koncertowej grouppie więc na pierwszy rzut oka wszystko do siebie pasuje.

kadr z filmu / Neil i Violet


Nowa dziewczyna Neila ma też hopla na punkcie płatania innym psikusów co okaże się nie tak łatwe do przełknięcia. Ot taki bzik, zwariowana młoda dziewczyna. Wesołe usposobienie Violet nie przeszkadza Neilowi do czasu jednego z rzeczonych żartów. Tak naprawdę z czasem relacja ta przysparza mu samych łopotów i prowadzi do obłędu, ale nie potrafi się jej oprzeć gdyż Violet przypomina mu filmową femme fatale - nieodłączny element jego ulubionego gatunku filmowego. Granica między prawdziwym życiem, a filmowym scenariuszem zaciera się.

Violet chwali się Neilowi, że ma już doświadczenia z "chłopcami z gitarą" i zapewnia go ,że nigdy nie zwiąże się już z żadnym muzykiem bo wszyscy są świrami. Listując swoich byłych wymienia niejakiego Gary'ego Leathersa, o związek z którym oskarża swoją młodzieńczą głupotę. Nosiła bowiem za nim sprzęt estradowy wypruwając sobie żyły. Kolejny z nich, Rick Neonakis miał tylko jedną życiową ambicję – zagrać solówkę Van Halena i gdy po dziesięciu latach ćwiczeń w końcu mu się udało, ze szczęścia popełnił samobójstwo (jakkolwiek to brzmi). Najwięcej uwagi poświęciła jednak temu trzeciemu ex z listy, Polakowi, który jak się ma później okazać jest jednym z psikusów Violet..

Violet: Był jeszcze Garrett Brodka, łysy olbrzym z Polski. Myślałam, że to muzycy rockowi są dziwni, ale on bił ich wszystkich na głowę.

Kadr z filmu / Garrett Brodka podczas swojego performance'u.


Garrett (Richard Waddingham) był multiinstrumentalistą, potrafił grać rękoma i nogami jednocześnie na kilku instrumentach podtrzymując tym samym popularny stereotyp Polaka-muzykanta znany i powielany od samego początku kina. Jednak nie to jest sednem jego postaci – jest kimś kogo dzisiaj nazywamy stalkerem, a przynajmniej tak jego postać kreuje Violet. Tkając swą niebywałą historię przedstawia Polaka jako niebezpiecznego natręta tkwiącego w muzycznym obłędzie. Po rozstaniu śledził ją, obserwował i nękał swoją muzyką (dosłownie biegał za nią ze skrzypcami).

Kadr z filmu / Psycho-muzyk w natarciu.


Przez kolejne trzy lata Violet nie może się od niego uwolnić. Nie pomagały przeprowadzki z miejsca w miejsce bo natrętny prześladowca szybko ją odnajdywał i wprowadzał się tuż obok by nękać ją swoją muzyką. Myśl o wielkim Polaku-dręczycielu przeraziła Neila aż tak bardzo, że sam zaczął czuć się obserwowany. Wszyscy zaczynają mu przypominać Brodkę, czy to kierowca przejeżdżającego auta, czy to ogrodnik strzygący trawnik u sąsiadów.

Gdy Neil wraz z przyjacielem wybiera się do kina, kilka rzędów za nim pojawia się oczywiście Garrett. Nie da się go nie zauważyć - poza tym, że jest wielki i jego głowa wystaje ponad rzędy foteli to zachowuje się w kinie tak jak nie powinien - ma zarzucone nogi na oparcie, pali cygaro i głośno się śmieje przeszkadzając innym. Polak rozgościł się na sali tak bardzo, że nawet pozwolił sobie zdjąć skarpetki. Wydaje się nie zainteresowany samym filmem bo ma na nosie okulary przeciwsłoneczne. Przy kolejnej salwie śmiechu, Neil jako prawilny kinoman postanawia zareagować:

Siedź cicho ty jebnięty Polaczku! Mam cie na oku! Jak zbliżysz się do Violet, popamiętasz mnie!

Kadr z filmu / Garrett Brodka i Neil w kinie.


Po uciszeniu niesfornego "Polaczka" widzowie reagują gromkimi brawami, Neil staje się bohaterem sali kinowej i wszyscy na nowo mogą cieszyć się seansem. Po kilku chwilach gdy Neil opowiada swemu kumplowi o jego obawach odnośnie “polskiego łysola”, sam zostaje uciszony przez natręta odpłacając mu tym samym - również nazywa go Polaczkiem. Paranoja w głowie Neila rośnie z każdym podobnym incydentem a apogeum osiąga po powrocie do domu z kina gdzie zastaje przywiązaną do krzesła Violet....w towarzystwie polskiego psychola. Dostaje ataku paniki i chowa się w toalecie aby poszukać przedmiotów do obrony. Gdy uzbrojony w odświeżacz powietrza rusza do ataku okazuje się ,że Garrett i Violet jak starzy przyjaciele wymieniają się kasetami VHS, a cała historia o ich związku i niebezpieczeństwie była zmyśloną opowiastką niesfornej kochanki. Polak okazuje się potulny jak baranek, wychodząc ściska dłoń Neilowi i wszystko dobrze się kończy. Violet jedynie przyjaźniła się z Brodką i poprosiła go o pomoc we wkręceniu swojego chłopaka co wyszło im idealnie -Neil prawie narobił w portki. Nie wiemy nawet czy Garrett naprawdę był Polakiem czy tylko tak został opisany przez psotną Violet, ale pewnym jest że posłużył jako straszak mieszający w głowie Neilowi. Bój się Polaka!


Kadry z filmu / Konfrontacja w kinie.


Deser:

  • Motyw wyimaginowanego świra z Polski pojawia się również w amerykańskim filmie Po prostu miłość (Last Chance Harvey z 2008 roku) gdzie matka głównej bohaterki przez cały film schizuje, że jej sąsiadem jest "rozpruwacz z Polski", który okazuje się być miłym starszym panem.

174 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie