• KapitanVideo

Oni grali Polaków...ale możesz o tym nie wiedzieć...vol.3

Zaktualizowano: 28 kwi


Poniższy artykuł przedstawia kolejnych pięciu zagranicznych aktorów, którzy w swojej karierze zagrali Polaków lub osoby polskiego pochodzenia. Jeżeli nie znasz poprzednich artykułów z tej serii to zapraszam do nadrobienia lektury (część 1, część 2).


1. Ben Kingsley

Kadr z filmu Mokra robota: Polski gangster-alkoholik w scenie otwierającej.


Sir Kingsley choć bliżej mu urodą do łotra z Bliskiego Wschodu lub hinduskiego instruktora jazdy, to ma na koncie rolę Polaka. W filmie Mokra Robota (You Kill Me, 2007) w reżyserii Johna Dahla wciela się w pracującego dla polskiej mafii (a jakże!) bandziora. Pod przykrywką firmy zajmującej się odśnieżaniem Polacy prowadzą ciemne interesy, które często wymagają tak zwanej likwidacji celów. Oczywiście ruchomych. I w tym właście specjalizuje się nasz poczciwy Polak Frank. Jest bezwzględnym i doświadczonym kilerem, znającym się na rzeczy. Morduje rękami, nożem i bronią palną. Niestety i taką pracę można stracić....Frank ma spore problemy z alkoholem i potrafi przybić gwoździa nawet na robocie przez co staje się "polską" podróbą Leona Zawodowca. Chcąc zachować posadę w przestępczym półświatku (albo głowę na karku) decyduje się na walkę z nałogiem i podjęcie doraźnej pracy w domu pogrzebowym. Jego plan wyjścia na prostą jeżeli można tak mówić w przypadku płatnego mordercy okazuje się dużo trudniejszy niż to czym zajmuje się na codzień, a wyzwania z tym związane stają się osią filmu. Najlepszym punktem seansu jest scena otwierająca, w której Frank używa butelki wódki jako przysłowiowej marchewki, która ma go zmobilizować do odśnieżenia ganku. Film Dahla jest mocno stereotypowy: Polak przedstawiony jest jako bandzior-alkoholik który zawala każde powierzone mu zadanie, z radioodbiorników słychać spikera opowiadającego polish jokes, a ludzie polskeigo pochodzenia nazywani są Polaczkami . Warto jednak dodać, że Frankowi udaje się wyjść z nałogu.


2. Peter Strauss

źródło: www.ctv.ca / Peter Strauss jako Abel Rosnowski i Sam Neill jako William Kane.


Peter Strauss dobrze znany z serialu Pogoda dla Bogaczy wcielił się w Polaka z krwi i kości w mini-serialu telewizyjnym Kain i Abel (Kane and Abel, 1985). Ów dzieło to pięciogodzinna epopeja obejmująca żywoty dwóch mężczyzn urodzonych tego samego dnia na dwóch końcach świata. Kain urodził się w Bostonie, a Abel gdzieś we wschodniej Polsce jeszcze przed odzyskaniem niepodległości. Reżyser filmu Buzz Kulik mocno gra kontrastem pomiędzy latami młodości dwóch bohaterów prowadząc fabułę do ich spotkania i konfliktu na tle biznesowym. Ich żywota były od siebie skrajnie różne. Kain urodził się w kontrolowanych warunkach w szpitalu gdy wokoło jego matki nadskakiwało pół tuzina pielęgniarek, natomiast matka Abla rodziła w lesie bez żadnej pomocy co stało się przyczyną jej śmierci. Odnaleziony w krzakach chłopiec musiał przejść długą drogę aby wyjść na prostą. Gdy o małym Williamie mówili, że jest ślicznym chłopcem, w Ablu doszukiwano się diabła ponieważ miał trzeci sutek. Gdy Kain odnosił sukcesy na Harvardzie i grywał w drużynie hokejowej, Abel spętany kajdanami przeżywał katusze w podróży na głęboki Sybir. I tak dalej, i tak dalej, aż w końcu wir wydarzeń splątuje ich losy. Abel dzieciczy po przybranym ojcu tytuł Barona i wydostaje się z terenów Rosji by trafić do Stanów Zjednoczonych i stać się potentatem hotelowym,. Reszta filmu skupia się na konflikcie pomiędzy łebskim hotelarzem z Polski, a bezwzględnym bankierem z Ameryki. Polityczno-gospodarcze przepychanki między dżentelmenami wymuszają ukazanie ich jako drapieżników, korzystających ze wszystkich, niekoniecznie czystych sposobów aby pokonać przeciwnika. Strauss jako Abel Rosnowski, patriota przez cały czas dążył do wybudowania swojego hotelu w Warszawie co w finale seansu się udaje, ale dopiero pośmiertnie. Kilka polskich zwrotów w jego wykonaniu i świetny, ewoluujący wraz z postacią akcent pozostaje z widzem na dłużej pozwalając mu kibicować nawet wtedy gdy ten nie gra czysto. W odróżnieniu od większości filmów skupiających się na Polakach tutaj nasz ekranowy rodak osiąga światowy sukces. I to pomimo amerykańskiej konkurencji. Ponadto reżyser Buzz Kulik ukazał życie w Polsce pod rosyjskim butem takim jakim było. Nie ugrzeczniano tu niczego - ukazano zsyłki na Sybir, gwałty, poniżanie Polaków i wszystko co najgorsze. Jesteśmy w tym świecie nazywani brudnymi Polaczkami i opluwani (dosłownie) przez Rosjan, a takie sceny w polskiej telewizji lat 80tych były raczej rzadkością. Wszak nadal byliśmy pod rosyjskim butem tylko w łagodniejszejj formie. Dzięki takiemu podejściu twórców ten miniserial stał się hitem polskiej telewizji końcówki lat 80-tych .


3. Gene Hackman

Gene Hackman / źródło: people.com


Superprodukcja pt. O jeden Most za daleko (One bridge too far z 1977 roku) opowiada o prawdziwych wydarzeniach i pojawiają się w niej prawdziwi wojenni bohaterowie odgrywani przez ówczesną śmietankę Hollywood. Kamera zabiera nas w wir konfliktu na osi Patton-Montgomery z perspektywy tego drugiego, który przygotował plan operacji Market Garden podczas II Wojny Światowej. Przy przygotowaniach i wykonaniu operacji brał udział Generał Stanisław Sosabowski grany przez Gene'a Hackmana wraz ze swoją samodzielną brygadą spadochronową. Poświęcono mu kilka scen dialogowych. Narodowość Sosabowskiego i jego ludzi została w filmie podkreślona kilkukrotnie jednak sam przywódca nie przejawia swoją postacią wielkiej polskości - tylko w jednej ze scen krzyczy po polsku "Sznur!" i robi to na tyle niefortunnie, że należy się cieszyć, że nie próbował mówić pełnymi zdaniami. Nie mniej jednak został ukazany jako wielce inteligentny przywódca i bohate . W filmie można gdzie nie gdzie usłyszeć polskie okrzyki w tle i nic poza tym.


4. John Goodman


John Goodman również zagrał Polaka i to dwukrotnie! Pierwszy z przykładów dla większości kinomanów jest oczywisty. Rola Waltera Sobchaka w filmie Big Lebowski z 1998 roku jest już gęsto porośnięta kultem. Sobchak jest najlepszym kumplem Jeffa Lebowskiego (Jeff Bridges) i pomaga mu odzyskać jego ulubiony dywan, który został zniszczony przez zawirowania związane ze zbieżnością nazwiska. Fabułę wszyscy znamy. Jego narodowość jest jasno określona jako polska (w przeciwieństwie do samego Lebowskiego). Walter jest praktykującym żydem, mimo że urodził się jako katolik. Konwersji dokonał dopiero wiążąc się ze swoją żoną Cynthią, a do nowej religii podchodzi na poważnie: uczęszcza do synagogi i praktykuje szabas (odmawiając nawet pomocy przyjacielowi w pewne sobotnie popołudnie).

Dude: Nawet nie jesteś żydem...
Sobchak: Co ty gadasz!?
Dude: Jesteś polskim katolikiem.
Sobchak: Zmieniłem wyznanie gdy poślubiłem Cynthie.
Dude: Rozwiodłeś się 5 lat temu...
Sobchak: Co z tego? Do dziś nie wymieniłem prawa jazdy i nie przestałem być żydem!

Sobchak jest weteranem wojny w Wietnamie, z której przywiózł zespół stresu pourazowego objawiający się napadami agresji (PTSD). Jest totalnym świrem. Pełni funkcje Jing w układzie gdzie Lebowski jest Jang. Lebowski jest pacyfistą, a Sobchak wszystkie problemy najchętniej załatwia łomem lub strasząc bronią do której ma dostęp (prowadzi firmę ochroniarską o nazwie Sobchak Security). W jednej ze scen mierzy bronią w twarz swojego kumpla za to, że chciał doliczyć punkty za zbite kręgle po zrobieniu faulu, a w innej dewastuje samochód, który okazuje się nie tym co trzeba. Jego porywczość sprawia, że żaden plan nie może się powieść. Sobchak kieruje się najczęściej cwaniactwem i chęcią zarobienia szybkiego szmalu (np. próba oszustwa przy przekazywaniu okupu). Każdy jego ruch jest nieprzemyślany co widać w ostatecznej konfrontacji z Big Lebowskim (David Huddleston) którego oskarża o swingowanie inwalidztwa. Aby go zdemaskować podnosi go z wózka i rzuca na ziemie orientując się, że ten naprawdę jest kaleką. To wszystko nie przeszkodzilo mu jednak w osiągnięciu statusu ikony popkultury - jego postać otrzymała nawet mały tribute w serialu animowanym Danny'ego Antonucci'ego Ed, Edd i Eddy gdzie Double D pokazuje identyfikator podając się za Waltera Sobchaka - robotnika budowlanego.

Kadr z serialu Ed, Edd & Eddy / źródło: knowyourmeme.com


Drugą polską rolą Johna, a raczej pierwszą, patrząc na rocznik, jest rola Johna Krytchicka w filmie Puenta (Punchline, 1988 roku) . Film nie skupia się na nim lecz na jego żonie Lilah (Sally Field), która próbuje sił w sztuce stand-upu. Jej początki nie są usłane różami - jej występy nie zgarniają dobrych recenzji. Program, którym próbuje bawić publiczność opiera się na dowcipach o Polakach czyli tzw. polish jokes, których uosobieniem mianuje właśnie własnego męża. Dzięki temu gdy John w końcu pojawia się na ekranie wiemy o nim już sporo choć domyślamy się, że to tylko stereotypowe żarty. On sam z kolei mówi o sobie, że pochodzi z New Jersey. Dopiero gdy Lilah poznaje kolegę po fachu Stevena Golda (Toma Hanksa), porzuca "żarty o Polaczkach" i rozpoczyna prawdziwą karierę.

Kadr z filmu Puenta / Sally Field i John Goodman jako państwo Krytsick.


5. Rutger Hauer

Źródło: cinedidymedome.com


Ten holenderski aktor wcielił się w Andrzeja Kartaka, bohatera ekranizacji powieści Josepha Rothawydane pt. Legenda o świętym pijaku (La Leggenda del santo bevitore). Francusko-włoska koprodukcja o tym samym tytule w reżyserii Ermanno Olmi z 1988 roku podobnie jak powieść skupia się na bezdomnym górniku z Polski, tułającym się po ulicach Paryża. Wiele lat wcześniej Andrzej wyruszył do Francji za pracą jednak szybko został skazany za zabójstwo męża kochanki u której zajmował kwaterę co mocno skomplikowało jego byt na obczyźnie. Po wyjściu z więzienia staje się kloszardem śpiącym pod pierzyną z gazet przed którym nie ma żadnej perspektywy pracy. Pewnego dnia karta się odwraca, ale tylko na chwilę. Napotyka nieznajomego, który bezinteresowanie wręcza mu 200 franków tłumacząc, że może je oddać kiedy tylko będzie na to gotowy. Wystarczy, że złoży je w ofierze na kościół. Honorowy Andrzej, znający wartość zarówno pieniądza jak i danego słowa do końca filmu będzie próbował zwrócić otrzymaną kwotę, zmagając się jednocześnie z chorobą alkoholową. W samym filmie polskości nie ma zbyt dużo lecz nie ma co do niej żadnych wątpliwości. Sam Kartak wspomina, że pochodzi z Olszowic, a w jego paszporcie zobaczymy polskie godło, ale dla zagranicznego widza może byc to niezauważalne. Ekranowy Polak (i powieściowy również) został przedstawiony jako biedny, uczciwy facet z dłońmi spuchniętymi od ciężkiej pracy. Niechlubne przygody wpędziły go pod most, ale kibicujemy mu, chcemy aby udało mu się oddać pieniądze. Jest naiwniakiem, który za sprawą głębokiej wiary i poczucia własnego honoru dąży do celu mimo iż walczy z okrutnym nałogiem jakim jest alkoholizm. Kiedy zdobył tylko jakąś sumę, od razu ją przepijał i tak w koło Macieju. Na całe szczęście cały ten trud na koniec seansu mu się opłaci. Film spotkał się z przychylnymi recenzjami zdobywając Złotego Lwa w Wenecji i wiele innych nagród. Pytanie tylko czy ktokolwiek kto nie czytał pierowowzoru literackiego zauważył, że nasz Andrzej jest Polakiem?




739 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie