top of page
  • RobertRawski

Oni grali Polaków...ale możesz o tym nie wiedzieć...vol.5

Poniższy artykuł przedstawia pięciu zagranicznych aktorów, którzy w swojej karierze zagrali Polaków lub osoby polskiego pochodzenia. Jeżeli nie znasz poprzednich artykułów z tej serii to zapraszam do nadrobienia lektury (część 1, część 2, część 3, część 4).



1. Tom Hardy jako Bob Saginowski

źródło: filmweb.pl


W swej karierze miał okazję wcielić się w postać polskiego pochodzenia tylko raz i nie jest to Max Rokatański z Mad Maxa. Chodzi o rolę w niezbyt głośnym filmie pt. Brudny Szmal (The Drop) z 2014 roku gdzie partnerował mu James Gandolfini w swoim ostatnim filmie. Zagrał tam Boba Saginowskiego, barmana w jednej z brooklyńskich spelunek. Film kręci się wokół psa, którego znalazł na śmietniku co wpędza go w konflikt z nieodpowiednimi osobami. Film w najmniejszym stopniu nie skupia się na pochodzeniu Boba jednak od razu rzuca się nam w oczy (lub uszy) nazwisko zakończone na -sky czyli w zamerykanizowanej wersji polskiego nazwiska. Co prawda samo nazwisko to za mało by mieć pewność, że Saginowski miał być Polakiem jednak teoria ta została potwierdzona za pomocą kilku szczegółów ukrytych na ekranie, w jego mieszkaniu. Jego polskie pochodzenie potwierdzają dwa ujęcia - pierwsze z nich przedstawia coś w rodzaju dyplomu należącego do jego ojca. Dowiadujemy się, że miał na imię Darek (co dziwne nie-Dariusz). Imię to w tej formie jest czystopolskie. I po drugie w jednym ujęciu w mieszkaniu widać proporczyk z białym orzełkiem na czerwonym tle co ostatecznie rozwiewa wątpliwości. Liczne wizerunki świętych, figurki i inne dewocjonalia rozstawione w każdym kącie dopełniają obraz “filmowego polskiego mieszkania”.

kadr z filmu


2. Hugh Grant jako Fryderyk Chopin


Wszyscy doskonale wiemy, że brytyjski amant lat 90tych zagrał Fryderyka Chopina w filmie Improwizacja z 1991 roku. Niestety rola ta nie była dla niego wyzwaniem typu „stać się ekranowym Polakiem” ponieważ Chopin ani nie nosi polskich cech, ani nie mówi po polsku. Nic. Polski pianista został podobnie jak w wielu innych filmowych przypadkach filmowych przedstawiony raczej jako romantyk i muzyk niż Polak. W niejednym filmie jak i w tym został pozbawiony narodowości. W improwizacji tylko raz pada nazwa naszego kraju i większość niepolskich widzów ma prawo to przeoczyć w związku z czym Chopin High Granta nie może być w żaden sposób utożsamiony z Polską. Jest on raczej obywatelem świata skojarzonym za sprawą swojej aparycji bardziej z Francją niż Polakiem z krwi i kości. Może być też postrzegany jako “obywatel muzyki”. A szkoda bo za sprawą talentu jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych Polaków na całym świecie.


kadr z filmu Improwizacja / źródło: wp.pl


3. Kate Winslet jako Joanna Hoffman


Nieśmiertelna Rose z Titanica poczyniła sporo przygotowań do roli Joanny Hoffman w filmie Steve Jobs z 2015 roku głównie w zakresie akcentu Joanny, który sprawił jej wiele trudności. Joanna Hoffman spędziła dzieciństwo częściowo w Polsce i w Armenii i dopiero po kilku latach wyemigrowała do Ameryki gdzie w przyszłości miała stać się specjalistką od marketingu i prawą ręką Steve'a Jobsa. To ona jest też współodpowiedzialna za ogólny sukces marki Apple i ikoną kobiety pracującej. Co ciekawe Joanna jest córką polskiego reżysera Jerzego Hoffmana - autora filmowych adaptacji sienkiewiczowskiej trylogii. Wielka szkoda, że w filmie znalazło się tak mało polskich śladów. Na temat jej akcentu i naszego kraju jest jedna jedyna wzmianka w której dziewczynka myli Polskę z biegunem północnym. W filmie pojawia się też Steve Wozniak (Seth Rogen), który również ma polskie korzenie, ale pisałem o tym w poprzedniej części cyklu.

Kate Winslet jako Joanna Hoffman / źródło: film.dziennik.pl



4. Daniel Bruhl jako Andrea Marowski


Tak właściwie to nazywa się Daniel César Martín Brühl González Domingo. Urodzony w Hiszpanii aktor znany z ról Niemców ma na koncie również rolę Polaka. W filmie Lawendowe wzgórze z 2004 roku wcielił się w odnalezionego na plaży rozbitka, który okazuje się być Polakiem. Rzecz ma miejsce przed drugą wojną światową u wybrzeży Anglii.

Dwie mieszkające razem siostry (Maggie Smith i Judi Dench), które go odnajdują początkowo biorą go za Niemca (a jakże) ponieważ zna trochę język niemiecki jednak wielokrotnie podkreśla, że jest Polakiem. Wzbudza to wśród nich niemałe obawy - stanowczo wolałyby aby był Niemcem. Mają spore problemy z komunikacją. W jednej ze scen gospodynie goszczące nieznajomego zastanawiają się co Polacy jedzą na śniadanie i pada odpowiedź, że pewnie jakieś paskudne kiełbaski. Ewidentnie są uprzedzone, ale mimo to otaczają go opieką i pozwalają dojść do siebie. Z czasem okazuje się, że nazywa się Andreas Marowski i jest utalentowanym skrzypkiem. Jest postacią pozytywną, której widz kibicuje od początku. Jego narodowość nie jest jakimś mocnym wątkiem filmowym, ale istotne w jaki sposób znalazł się pod kuratelą dwóch starszych pań - statek, którym płynął zatonął w drodze do Stanów Zjednoczonych gdzie miał zamiar się osiedlić i rozpocząć lepsze życie. Andreas wzmacnia więc kilka stereotypów dotyczących Polaków powielanych właściwie od początku istnienia kinematografii czyli Polak-Imigrant, Polak-romantyk, Polak-muzyczny talent oraz Polak-ciężko-się-z-nim-dogadać.

Wątek Polaka, którego podróż drogą morską do Stanów Zjednoczonych kończy się fiaskiem został zaprezentowany również w serialu produkcji Netflixa pt. 1899 gdzie pewien Polak grany przez Macieja Musiała zostaje wplątany w międzywymiarowe pętle zamiast zameldować się u podnóża Statuy Wolności gdzie pierwotnie zmierzał.



5. Clin Eastwood - Walt Kowalski


A na deser legenda i weteran wśród aktorów grających Polaków (i generalnie aktorów w ogóle). W jego filmografii znajdziemy aż trzy pozycje w których wcielił się w postaci polskiego pochodzenia lub mamy powody aby tak podejrzewać. To jedyny znany mi aktor, który wcielił się zarówno w Kowalskiego jak i Nowaka. A określenie weteran pasuje do niego tym bardziej, że jego najgłośniejsza polska rola to weteran wojny w Wietnamie Walt Kowalski w filmie Gran Torino o bardzo wyrazistych, negatywnych cechach. Kowalski to wredny starzec o rasistowskich skłonnościach wobec, którego lecą takie epitety jak np. Polaczek (Polack). Mimo to przechodzi przemianę i pozwala sobie kibicować. Tommy’ego Nowaka zagrał wiele lat wcześniej w filmie Różowy Cadillac jednak tam nie wspomniano o jego narodowości więc koniec końców mogłaby zostać poddana w wątpliwość. Nowak jest łowcą nagród i prawdziwym twardzielem i wielka szkoda , że scenarzyści nie próbowali w żaden sposób zidentyfikować go z Polską. Jego nazwisko pada za to na ekranie aż 15 razy. Rok później czyli w 1990 roku Clint wcielił się w Nicka Pulowskiego, doświadczonego gliniarza w filmie Żółtodziób (Rookie) gdzie ponownie jest niezłym ananaskiem. W tym filmie również pada określenie Polaczek. Polskości w Pulowskim jest jednak więcej - w jego mieszkaniu można zauważyć wizerunek Jana Pawła II. Rywalizuje ponadto z antagonistą pochodzenia niemieckiego Stromem (Raul Julia).

We wszystkich trzech przypadkach ekranowi Polacy Clinta to ciężkie charaktery w typie macho wobec, których inni bohaterowie wypowiadają się negatywnie jednak jako główni bohaterowie tych filmów są skonstruowani tak abyśmy mogli ich lubić. Co ciekawe dwa z trzech wymienionych filmów wyreżyserował sam Clint Eastwood.

kadr z filmu Gran Torino


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comentarios


bottom of page