• KapitanVideo

Natrętny hydraulik o gołębim sercu [Truly, Madly, Deeply]

Zaktualizowano: 24 maj

Rok 1990 przyniósł nam, widzom dwa ciekawe filmy opisujące romanse z kochankami z zaświatów - brytyjski Głęboko, Prawdziwie, Do Szaleństwa Anthony'ego Minghelli oraz amerykański Uwierz w ducha Jerry'ego Zuckera. Mimo iż ten drugi odniósł dużo większy sukces to skupię się na tym pierwszym ze względu na drugoplanową postać Tytusa, natrętnego, ale i sympatycznego Polaka o gołębim sercu.

Kadr z filmu: Nina i Jamie


Głęboko, prawdziwie, do szaleństwa to historia Niny (Juliet Stevenson), którą spotyka wielka tragedia - jej ukochany, Jamie umiera ( w tej roli Alan Rickman). Po jego śmierci, dotychczas pogodna Nina zaczyna popadać w depresję i zamykać się w sobie. Przestaje dbać o siebie i o swoje mieszkanie zapuszczając je do tego stopnia, że lęgną się w nim szczury.

Kadr z filmu: Nina i szczur


Niszczejące lokum oraz status młodej wdowy, daje pole do popisu kilku podstarzałym kawalerom z jej otoczenia, którzy pragną wypełnić wyrwę w jej sercu, naprawiając jej przy tym przeciekającym kran. Wśród przepychających się łokciami adoratorów jest Tytus-Pan-Złota-Rączka. Nie poznajemy jego nazwiska, ale jest jasno określony jako Polak. W każdej możliwej chwili próbuje doprowadzić mieszkanie Niny do stanu używalności, byleby być w jej pobliżu. Naprawia meble, drzwi i przede wszystkim krany ponieważ jest hydraulikiem. Pamiętajmy przy tym, że wizerunek Polaka-Hydraulika w Wielkiej Brytanii ma specjalne znaczenie- jest popularyzowany na każdym kroku w formie żartów o Polakach (np. w Omid Djalili Show). To on również chce być odpowiedzialny za pozbycie się gryzoni i ma na to swoje "polskie" sposoby! Jest bowiem przeciwnikiem używania pułapek i chemii jak zrobiłaby to Nina. Po co zabijać, skoro można je poprostu grzecznie wyprosić by zamieszkały w innym miejscu?

W mojej ojczyźnie (Polsce) gdy chcemy pozbyć się szczórów nie używamy trucizny. My tańczymy!

Po wypowiedzeniu tych słów z wielkim entuzjazmem śpiewa “Skrwawione serce” - przedwojenne tango ze słowami Walerego Jastrzębca-Rudnickiego z 1932 roku. Robi to ze szczerym entuzjazmem. „Polski” sposób, stawia nas jako naród zabobonny, dziwny i zacofany. Dlaczego Polacy muszą radzić sobie w ten sposób? A może szczurów w Polsce jest tak wiele, że Polakom nie pozostało już nic innego Niż uciekać się do takich kuriozów? tańczyć w tej beznadziei? Nie wiadomo, ale po kilku scenach okazuje się, że jego sposób zadziałał! Szczury wynoszą się, a na dodatek w ich miejsce zawitał duch Jamiego, z którym Nina ma okazję nadrobić stracone chwile. Ale czy taka miłość jest na tyle silna aby miała szansę przetrwać? Napewno na tyle by Nina nie była zainteresowana zauroczonym Tytusem, który wypędzając szczury ściągnął na siebie największą konkurencję w postaci Jamiego.

Kadr z filmu: Tytus sprawdza zawiasy w drzwiach/Tytus podczas entuzjastycznego tańca.


Tytus jest romantykiem i wrażliwcem, o wszystkim opowiada z pasją. O Polsce również, choć i wobec miłości do niej ma pewne wątpliwości. Mówi o niej z nostaligią i nie może o niej zapomnieć. Pomagają mu w tym wspomnienia polskich smaków, zapachów i muzyki.

Czasem myślę, że nienawidzę Polski, ale wtedy do głowy wchodzi mi jakaś piosenka, albo melodia czy smak...Pamiętam smak polskiego chleba.

Jest przy tym bardzo empatyczny i rozpaczliwie szuka miłości. Nina nie jest mu w stanie zaoferować nic więcej ponad sąsiedzką przyjaźń i podczas interakcji z Tytusem nie daje mu powodów aby ten brnął dalej w to zauroczenie. Jamiego, a raczej jego ducha również uspakaja, że "nie musi się obawiać o Polaka". Niestety Tytus pozostał głuchy i ślepy na jakiekolwiek znaki zmieniając status w oczach widza z sympatycznego adoratora na naprzykrzającego natręta (ale ciągle grzecznego). Jego podejście do innych, mimika twarzy, gestykulacja i łatwowierność mogą wskazywać na zaburzenie psychiczne czy nawet pewne stadium autyzmu choć nie mówią o tym w filmie. Ukazują za to, że czasem nadużywa alkoholu z czego nie jest dumny. Nie wiadomo też skąd w nim wyobrażenie, że Nina się w nim podkochuje. Niestety Tytus jest osobą, która kocha wszystkich, ale nie wszyscy kochają Tytusa. Przez swoją naiwność posuwa się nawet do kupna dwóch biletów do Paryża i zaproponowania swojej sympatii „tygodnia pełnego miłości”.Przychodzi więc bez zapowiedzi i wypala z uśmiechem:

Podjąłem decyzję. Będziemy się kochać przez tydzień!

Tytus, nieświadomy cudownego powrotu z zaświatów Jamiego, spotyka się z możliwie grzeczną odmową. Jest zaskoczony mimo, że nie powinien i nie przyjmuje tego najlepiej. W akcie desperacji posuwa się nawet do szantażu emocjonalnego i urobienia Niny na litość.

Teraz to ja jestem w depresji! Kupiłem bilety, jestem uczciwy. Mam wielkie serce!

I bez wątpienia ma racje! Jego dziwne lecz niekrzywdzące zachowania uzupełnia zwyczaj czętowania innych barszczem ponieważ jak twierdzi, zupa ta jest dobra na wszystko.

Kadry z filmu: Tytus i jego barszczyk


Ogólnie rzecz biorąc Tytus jako filmowy Polak jest nietypowy w porównaniu do innych filmowych postaci o polskim rodowodzie - złodzei, alkoholików i innych bandytów. Cechuje się delikatnością, spokojem i serdecznym usposobieniem. Dzięki swojemu pozytywnemu podejściu do świata raczej cieszy się sympatią innych. Inny z bohaterów, niejaki George mówi o nim, że jest bardzo otwarty i, że zawsze lubił Polaków. W rolę Tytusa wcielił się absolwent wydziału aktorskiego PWSTiF z 1974 roku Krzysztof Różycki występujący również pod imieiniem Christopher Rozycki. Mimo kilku ról filmowych większość swojej aktorskiej kariery spędził na deskach teatru.



52 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie