• RobertRawski

Deficyt słońca nad polskim morzem [Klassenfahrt]

Zaktualizowano: 18 sie

Debiutujący na fotelu reżysera Henner Winckler zaprezentował nam w 2002 roku film Klassenfahrt co po polsku oznacza szkolną wycieczkę. To właśnie w ramy takiego młodzieżowego wyjazdu wpisał historię nieszczęśliwej miłości między dwójką niemieckich siedemnastolatków, Ronnym i Isą. Mają się ku sobie, ale wycieczka do Międzyzdrojów raczej nie pomoże ich relacji bo pojawią się między nimi osoby trzecie, a ich miłosne ekscesy będą przeplatane libacjami alkoholowymi i nudnymi wycieczkami po muzeach Zachodniopomorskiego.

Kadr z filmu Klassenfahrt


Zastany, polski krajobraz nie robi na młodych Niemcach dobrego wrażenia, widzą tylko obdrapane blokowiska, często pokryte czymś co w lepszym wykonaniu mogłoby być nazwane Graffiti. Rozpadające się miasteczka przez które przejeżdżają upstrzone są szyldami drobnych przedsiębiorstw prowadzonych przez lokalną społeczność. Aura miasta jest bardzo ponura, a i bohaterowie pomimo faktu bycia na wycieczce uświadczą nas zaledwie kilkoma uśmiechami. Pogoda również nie pomaga, ciągle jest wietrznie i pochmurno, a przez cały seans nie zobaczymy ani jednego promienia słońca.

Kadry z filmu Klassenfahrt


Pensjonat w którym zakwaterowani są Niemcy to miejsce, które pamięta gościnę poprzednich pokoleń. To obdrapany, kilkupiętrowy budynek z połączonymi w jeden ciąg balkonami. Wnętrza pokoi to tapczany w towarzystwie boazerii, pożółkłych firanek i najtańszych mebli, a główną atrakcją jest stół do pingponga. Nie jest to zapewne niemiecki standard, ale pensjonariusze wcale nie narzekają. Marudzą tylko na to, że nie ma co robić i szukają rozrywek na mieście. Owym hotelem jest tak naprawdę Hotel Rybak mieszczący się przy ulicy Promenada Gwiazd 36 w Międzyzdrojach.

Kadr z filmu Klassenfahrt


W pierwszej kolejności Isa wraz z koleżanką napotykają na bazarze dwóch młodych Polaków handlujących pirackimi płytami z muzyką. Sporą niespodzianką jest to, że rozmawiają po angielsku i nie mają problemu z komunikacją. Wszyscy młodociani bohaterowie znają angielski lub niemiecki choć stereotyp dotyczący Polaków jako nacji nie znającej języków został przerzucony na starsze pokolenie, na przykład na kelnerkę, barmankę czy przewodniczkę wycieczki, którzy potrzebowali tłumaczeń. Młodociani dogadują się świetnie, jednak różnice kulturowe nie pozwoliły na kupno płyt - Niemki były zainteresowane wyłącznie techno, a tego niestety brak w asortymencie Polaków, którzy zaoferowali hip-hop i rock’n’rolla. Niemniej jednak spotykają się jeszcze w dyskotece Paradise, jedynej otwartej poza sezonem tancbudy gdzie rozrywki szukali wycieczkowicze. Ronny wraz z Isą poznaje tam grupkę polskich ziomków z charyzmatycznym Markiem na czele, który od razu interesuje się Isą (w tej roli naturszczyk Bartosz Błaszczyk). Nie pozostaje to bez reakcji Ronny’ego, który robi się zazdrosny i mianuje go w swej głowie na głównego konkurenta.

Kadr z filmu Klassenfahrt: Isa, Ronny i Marek


Marek to chłopak z Warszawy, który pracuje sezonowo przy czyszczeniu basenów. Najwidoczniej nieźle mu się wiedzie, stać go na wszystko czego potrzebuje, jest dobrze ubrany i nie odstaje od bogatych Niemców. Ma w planie wyjazd do Ameryki czym chętnie się chwali. Nie ma kompleksów. Manny ma prawo czuć przy nim zagrożony szczególnie, że sama Isą świetnie czuje się w obecności nowego kolegi. Jest pozbawiona uprzedzeń i bez problemu daje się zaprosić na basen w ośrodku w którym pracuje. Przychodzi, ale z Ronnym, który od początku chce zdyskredytować swojego rywala. Widać to już po samym wejściu do basenu - Polak wchodzi gładko by nie ochlapać damy, a Niemiec chcąc być samcem alfa wskakuje na bombę. Po chwili Niemiec rzuca wyzwanie Polakowi i przepływa cały basen pod wodą by się tylko przekonać, że Polak przepłynie dwa razy dłuższy dystans. Zrezygnowany Ronny widzi jedynie dwa wyjścia z tej sytuacji - albo znajduje sposób aby się pozbyć Polaka albo sam znika.

Kadr z filmu Klassenfahrt: Marek, Isa i Ronny na basenie

Jako pierwszą próbę rozwiązania konfliktu, Ronny sam próbuje zniknąć. Pewnie uważa, że jest to łatwiejsze rozwiązanie od walki ze starszym i silniejszym Polakiem, pakuje się więc i wyrusza przed siebie próbując złapać stopa. Udaje mu się to dwa razy jednak z niepożądanym skutkiem. Za pierwszym razem zabiera go dwóch panów nieznających żadnego obcego języka. Z braku możliwości komunikacji wysadzają młodziana przy szosie aby dalej szukał szczęścia. Za drugim razem, kierowca, który chciał się zatrzymać, wpada w poślizg i ląduje na ziemnym nasypie. Sytuacja dość dziwna ponieważ droga była wyjątkowo prosta i sucha, widoczność świetna, a samochód nienajgorszy. Dlaczego więc doprowadził do kraksy? Być może był pijany co nie zostało w filmie podkreślone wystarczająco mocno. Tak czy siak z samochodu wysiadł dżentelmen odziany w dres z białymi paskami i kazał chłopakowi sp....alać i Ronny z podkulonym ogonem wraca do pensjonatu.

Kadr z filmu Klassenfahrt: Ronny łapie stopa


Następnej nocy Ronny zabiera Isę na miejscowe molo gdzie spotykają się z Markiem by porozmawiać przy butelce wódki Bols. Piją bez szkła i bez popitki, byle jak najszybciej się upodlić. Ronny pilnuje tempa. Gdy Isa ma już dość i idzie do domu, na polu bitwy pozostaje dwóch konkurentów, Polak i Niemiec z czego ten pierwszy nie ma pojęcia, że bierze udział w jakimś "konflikcie".

Kadr z filmu Klassenfahrt: Moment zaproponowania skoku do wody


Niemiec szybko wpada na pewien pomysł. Zaczyna snuć wizje o skoku do wody z wysokiego pomostu. Pomysł brzmi na niezwykle niebezpieczny, brawurowy i przed wszystkim głupi, ale podczas pojedynku samców alfa rozsądek niestety idzie na bok. Wychodzą więc poza pomost na niewielką platformę i rozbierają się. Pijany Marek nie zdaje sobie sprawy w co zostaje wciągnięty, ale jego brawura i alkohol niestety robią swoje. Polak skacze w czarną odchłań bez zawahania, a sam skok jest jedynie formalnością udawadniającą jego męskość i odwagę. Po oddanym skoku przez Marka, Ronny jedynie wychyla się, aby zobaczyć powierzchnię wody i przestaje się dalej się rozbierać. Mało tego. Zaczyna się ubierać. Od początku wiedział, że nie skoczy, a jego celem było jedynie sprowokowanie pijanego Marka do tego czynu. I mu się to udało. Po uderzeniu w wodę, Marek nie wydawał już żadnych odgłosów, nie było więcej plusków, nie walczył. Być może zginął od samego uderzenia w wodę. Jego kolega Ronny z zimną krwią zebrał jego ubrania i opuścił molo upewniając się, że jego ciała nie ma pod pomostem.

Kadr z filmu Klassenfahrt: Ronny oddalający się z miejsca zdarzenia


Następnego dnia Ronny udawał, że nic się nie stało i z resztą klasy pojechał na wycieczkę do muzeum antropologicznego gdzie chodził z Isą za rękę i śmieszkował jak nigdy. Gdy już wydawałoby się, że Marka nikt nie szuka, Isa została zabrana na miejscowy posterunek policji w sprawie jego poszukiwań. Jak łatwo się domyślać nie wiedziała nic o jego zniknięciu, nie wpomniała też, że gdy widziała go po raz ostatni Marek był z Ronnym. Ronny przyznał się do swego czynu, ale wyłącznie Isie ponieważ nie był wzywany na posterunek tym samym unikając odpowiedzialności za śmierć nowo poznanego kolegi. Postawa Niemca mówi, że Polaków, choćby byli lepsi na wielu płaszczyznach, trzeba stłumić każdym możliwym sposobem. Jest zbrodnia, ale nie ma kary.

Kadr z filmu Klassenfahrt


Film nie odniósł większych sukcesów poza Grand Prix na Entrevues Film Festival i nagrody jury na Sochi International Film Festival. Był to debiut reżyserski twórcy, który przez kolejne 20 lat zrobił zaledwie kilka, niewiele znaczących filmów. Większość obsady stanowili naturszczycy dla których Wycieczka klasowa była jedyną filmową przygodą w życiu więc ciężko było mieć duże oczekiwania wobec tego tytułu. Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość obsady drugoplanowej stanowi odtwórcy z Polski (ponad 30 polskich nazwisk).


Kadr z filmu Klassenfahrt: Polski sklep


Podsumowując obraz Polski i Polaków w filmie Wincklera to obraz nędzy i rozpaczy. Miejsce, które powinno być rozrywkowym kurortem, jest smutne, szare i depresyjne, a jedyne zajęcie zagwarantowane turystom to zapijanie smutków gorzałą. Społeczność jest bardzo różna. Starszyzna, w przeciwieństwie do młodzieży nie zna żadnych języków obcych. Właściwie każda z polskich postaci nosi ze sobą pewne przywary chętnie powielane przez zagranicznych filmowców: agresywny dresiarz, piraccy handlarze bazarowi, pijany kierowca, sprzedawczyni w roboczym fartuszku. Wyjątkiem jest tutaj Marek, który nie dość, że zna język niemiecki i angielski, jest dobrze ubrany, ma perspektywy i pracę. Pewnie dlatego musiał zginąć.


342 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie